Artykuły, Opinie i Wywiady, Komentarze, Opinie
Leave a comment

Ciemne typki – Recenzja książki wydawnictwa d2d.pl

Obawialiśmy się trochę Ciemnych Typków. W sumie nic dziwnego – podejrzanych opryszków kręcących się po nieoświetlonych ulicach lepiej unikać.
A tak na serio – pisanie o typografii w sposób ciekawy i nienużący to sztuka. Dodatkowo do przetłumaczenia już świetnie napisanego tekstu w języku angielskim na język polski potrzebny jest wielki kunszt. Może dlatego tak wiele znakomitych pozycji rozprawiających o typografii jeszcze nie doczekało się polskiego tłumaczenia („Nowa Typografia” Tschicholda zostala przetłumaczona dopiero po 80 latach!)

Ale do „Typków” wracając. Książka „Ciemne Typki – sekretne życie znaków typograficznych” (tytuł oryginału: „Shady Characters. The secret life of punctuation”) autorstwa Keitha Houstona, przetłumaczona przez Magdalenę Komorowską jest przeprawą przez najciemniejsze i najstarsze zakątki historii, bo właśnie tam zwykle sięgają początki zapomnianych, zignorowanych, ale i tych popularnych znaków typograficznych.

d2d

W spisie treści znajdziemy 11 rozdziałów, każdy opowiadający o innym znaku. Przeczytamy tu historie powstania znaku akapitu, interrobangu (kiedy w ogóle ostatnio słyszeliście o interbangu‽), etki, małpki, rączki, znaku ironii
czy cudzysłowu.

Na ponad 250 stronach Keith Houston opisuje historie, które frapują, przerażają,
ale i śmieszą. Houston kompleksowo przedstawia scenerie narodzin wybranych znaków oraz ich autorów, a czytelnika wysyła nawet do Starożytnego Rzymu.
To z niej dowiecie się, co ma błazen do ironii i dlaczego Tom Driberg być może jest najodpowiedniejszą osobą do stworzenia ironików. Poznacie detale dotyczące dokumentu Obrad Senatu Krainy Liliputów i funkcję kresek w jego treści. W „Ciemnych Typkach” zdziwi Was na pewno nie jedno, jak na przykład sposób, w jaki asteryski trafiły na transparenty kibiców meczów baseballowych. Może nawet przestaniecie darzyć sympatią Erica Gilla i zakochacie się w rączkach tak samo jak my? Takich smaczków w książce Houstona jest mnóstwo, a czytając jego słowa, ciężko jest nie zapałać do niego sympatią.

typografia

„Ciemne Typki” opowiadają o tym, że czasem wystarczy zwykły przypadek,
aby znak zagościł w naszej codzienności, a czasem nawet największy trud nie wskrzesi tego, co zapomniane. To też książka o tym, jak długą drogę przeszły znaki typograficzne, aby pojawić się w naszej teraźniejszości. To ukłon w stronę typografów, drukarzy, skrybów i wszystkich tych, którzy przyczynili się do takiego stanu rzeczy.

Warto dodać kilka słów o przypisach, które są imponujące! Houston podaje kilkadziesiąt źródeł, z których czerpał informacje i listę osób, bez których książka nigdy by nie powstała. Te 40 stron przypisów ilustruje ogromną ilość pracy, którą włożył w „Ciemnych Typków”.
Ukłony należą się też wydawnictwu d2d.pl za – jak zwykle – piękny skład Roberta Olesia.

Uwaga dla tych, którzy dbają o wygląd swojej biblioteczki – jeśli czytacie książkę w drodze to zdecydowanie warto ją obłożyć, ponieważ okładka jest bardzo podatna na zabrudzenia:)

Słowem podsumowania – „Ciemne Typki” nie są dla pospolitego zjadacza chleba, ale stanowią pozycję obowiązkową dla wszystkich typograficznych zajawkowiczów. Dla czytelników lubiących intrygujące historie i chcących poszerzyć swoje horyzonty będzie to nie lada kąsek. Polecamy!

Ciemne Typki kupicie na stronie d2d.pl 
Cena: 48zł